Najciekawsze newsy ze świata Apple i IT.

Nowy Macbook PRO to wciąż narzędzie dla PROfesjonalistów, czy droga zabawka?

W czwartek 27.10 Apple na swojej konferencji pokazało nową serię Macbooków Pro.
Zaraz po konferencji internet zaczął huczeć od złośliwych wpisów i komentarzy na temat tego, czy pokazany sprzęt w dalszym ciągu przeznaczony jest dla profesjonalistów.

Przecieki na temat potencjalnej specyfikacji nowych komputerów od Apple opanowały Internet już pół roku temu. Mniej więcej od tego czasu wiadomo było co będzie posiadał i jak będzie wyglądał nowy Macbook Pro. Powiedzmy sobie szczerze: zaskoczenia nie było.
Wszyscy spodziewali się panelu OLED, umieszczonego nad górnym rzędem klawiszy, zastępującego przyciski funkcyjne, używane od 25 lat.
Dlaczego więc pojawiły się opinie, że nowy PRO przestał był PRO, a stał się drogą zabawką dla gimbazy? Pewnie dlatego, że samo Apple w taki sposób przedstawiło swój touch bar na konferencji. Rozumiem, że może on być pomocny w aplikacjach systemowych, edytorach, programach graficznych i innych i właśnie takiego przykładu zastosować spodziewałem się na konferencji. Tymczasem Apple pokazało nam, że nowy pasek dotykowy doskonale nadaje się do wyświetlania emoji w aplikacji wiadomości, czy do filtrów w Bibliotece Zdjęć. Kwintesencją bezguścia w tym temacie był wysęp dj-a, który usiłował przekonać publiczność jak PRO jest to narzędzie do miksowania muzyki.

Serio Apple?

Macbook Pro 2016Uważam, że dj ten poradziłby sobie lepiej, miksując muzykę na iPadzie PRO, niż nowym Macbooku. To samo dotyczy osób próbujących edytować zdjęcia, czy montujących filmy. Może się nie znam, albo wyjdę na totalnego ślepca, ale umieszczanie miniatur zdjęć czy timeline filmu na pasku wysokości jednego klawisza jest co najmniej dziwnym posunięciem. Chociaż może nowa grupa docelowa dla komputerów PRO będzie z tego zadowolona.

Każdego roku, prezentując nowe produkty Apple przyzwyczaiło nas, że występują one zazwyczaj w 2 wersjach. W tym roku pojawiły się aż 3 modele PRO:

  • 13″ wersja podstawowa bez panelu OLED i bez TouchID
  • 13″ wersja z panelem OLED i Touch ID
  • 15″ wersja z panelem OLED i Touch ID

Macbook Pro 2016Nie byłoby to dziwne, gdyby modele z 2015 zastąpiono całkowicie nowszymi. Niestety tak się nie stało. Stary model pozostał. Nawet jego cena się nie zmieniła. To, co zaskoczyło to nowy price list nowego sprzetu. Za model podstawowy przyjdzie nam zapłacić 7499 PLN, czyli dużo więcej niż dotychczas. Jeśli zaś ktoś zamarzy o modelu z TouchID i paskiem touch bar to wyłożyć będzie musiał tylko 8999 PLN.
Szokujące jest to o tyle, że pamiętam jak 3 lata temu kupowałem swojego Macbooka Pro z ekranem retina, za którego wyłożyć musiałem jakieś 6700 (była to wersja środkowa z 256 GB SSD, wersja ze 128 GB kosztowała około 1000 zł mniej).
Teraz jeśli zdecydowałbym się wymienić komputer i dalej celowałbym w półkę środkową to nie dosyć, że musiałbym dołożyć jakieś 3500 od sprzedanego komputera to jeszcze drugie 3000 jako różnicę w cenie. Obawiam się, że to zbyt drogi biznes. Może więc kolejny mój notebook ze stacji Apple będzie nazywał się po prostu Macbook (już bez PRO), bo obawiam się, że dopłacanie 3000 jest trochę naciągactwem.

Na koniec zastanawiam się jeszcze nad sensem umieszczenia panelu touch bar w notebooku dla profesjonalistów. Znając tych, którzy pracują na Macbookach PRO, większość podpina swoje maszyny pod zewnętrzne monitory, zamykając tym samym klapę swojego Macbooka. Jaki zatem będzie sens posiadania panelu dotykowego w zamkniętym komputerze?

Dajcie znać, co Wy myślicie… Komentarze mile widziane.

Tagged under: , , , , , ,

Pin it

Niedyplomatyczny dyplomata, złośliwiec jakich mało, niecierpliwiec, maruda z niewyparzoną gębą, nieugięty despota, zawzięcie uparty... Taki jestem, ale gdybym nie był to czy byłbym tym, kim jestem...?

Website: http://www.1news.pl

Back to top